Zwolnienia grupowe
Po nowym roku procedury zwolnień grupowych z pewnością nie ucieszą pracodawców. Staną się bardziej żmudne i kosztowniejsze dla firm.
Obecnie odprawy nie przysługują wszystkim pracownikom i są uzależnione m.in. od świadczeń uzyskiwanych w innym miejscu pracy. Po 1 stycznia odprawę musi dostać każdy pracownik zwalniany grupowo i to niezależnie od innych źródeł utrzymania. Zmieni się też nazwa zwolnienia grupowego. Dotychczas nazywało się "z przyczyn zakładu pracy", a od nowego roku - " z przyczyn nie dotyczących pracowników".
Pracodawca będzie musiał o zwolnieniu grupowym powiadomić związki zawodowe i PUP, jak było to dotychczas, ale procedura została skomplikowana. Uściślono też obowiązujące dotychczas limity dotyczące przypadków, w których zakład pracy z własnej inicjatywy rozwiązał z pracownikami umowy na mocy porozumienia stron. Dotyczy to sytuacji, gdy w ten sposób z firmy odeszło co najmniej 5 pracowników.
|